Autentyczne Tajskie Curry

28 marca 2016

Tajskie curry to moja potrawa numer jeden. Gdy kilka lat temu po raz pierwszy spróbowałam tego dania w autentycznej tajskiej restauracji, nawet nie śniło mi się, że będę je przygotowywać regularnie we własnym w domu. Ten aromatyczny, pobudzający zmysły posiłek jest na dodatek bardzo zdrowy. Paście curry, składającej się wyłączenie, ze świeżych ziół i przypraw, przypisywane są właściwości wręcz lecznicze. Reszta potrawy to mleko kokosowe, duże ilości warzyw oraz opcjonalnie ryba lub mięso. Co wrzucimy do curry tak naprawdę nie ma większego znaczenia. Podstawą jest tutaj dobrze przyrządzona baza.

Curry gotuję w domu regularnie od kilku lat, ale dopiero od niedawna udało mi się wreszcie minimalnymi nakładami pracy osiągnąć maksimum autentycznego smaku. Swoje eksperymenty z tą potrawą zaczęłam od sporządzania pasty od podstaw. Autentyczna pasta curry przygotowywana jest w moździerzu gdzie, wszystkie składniki zostają ręcznie roztarte na jednolitą masę. Jest to czynności praco- i czasochłonna, a pójście na łatwiznę, czyli rozdrobnienia wszystkiego blenderem nie daje już tak dobrych efektów.

Inną opcją, jest użycie gotowej pasty curry, która jest ogólnie dostępna w supermarketach. Nikogo jednak nie zdziwi to, że curry ze słoika to nie to samo co to zrobione od podstaw w moździerzu. Brakuje w niej przede wszystkim świeżych cytrusowych aromatów galangal, limonki i trawy cytrynowej. Mimo, że wchodzą one w skład past ze sklepu to jednak tracą swój aromat.

Jako, że w gotowej paście curry cały czas brakowało mi aromatów i autentyczności, eksperymentowałam dalej ciągle doprawiając danie oryginalnymi składnikami pasty curry. Zaczęło się od dodatkowego czosnku, trawy cytrynowej i imbiru. Jednak kiedy w moje ręce wpadły liście kaffir i korzeń galangal moje curry wreszcie nabrało autentycznego smaku i aromatu.

Ważne jest oczywiście to, żeby kupić pastę dobrej jakości, bez sztucznych dodatków i barwników. Polecam pastę marki Blue Elephant, która dostępna jest na przykład w Almie. Jest to najlepsza gotowa pasta, którą udało mi się znaleźć do tej pory.

Niech nie zniechęcają Was składniki, których używam, takie jak trawa cytrynowa, galangal (może być imbir), liscie kaffir. Są one dostępne w sklepach azjatyckich oraz internetowych. Składniki te można bez problemu zamrozić i zakupione raz na miesiąc pozwolą Wam cieszyć się pysznymi, zdrowymi i aromatycznymi daniami na co dzień. Jeśli nie możecie znaleźć wszystkich składników, dodajcie tylko te, które udało Wam się zdobyć (czosnek i świeży imbir zrobią już dużą różnicę).

Obiecuję Wam, że curry zrewolucjonizuje Waszą kuchnię, tak jak stało się to u mnie.